NIVEA - Dwufazowy płyn do demakijażu. Którą wersję wybrac?

By Pink Lipstick - 17:32:00

Jakiś czas temu, zakupiłam w Biedronce dwufazowy płyn do demakijażu Nivea, przeznaczony do delikatnych okolic oczu. Niedługi czas po tym, otrzymałam paczuszkę z nowością marki, a mianowicie płynem dwufazowym, który skierowany jest do osób z wrażliwymi okolicami oczu. O tym, z którym się bardziej polubiłam, oraz czym różnią się te płyny, przeczytacie w tym poście :)

nivea plyn



Od producenta

Nivea Dwufazowy Płyn Do Demakijażu - Delikatne okolice oczu 

Wzbogacony ekstraktem z bławatka NIVEA Dwufazowy płyn do demakijażu oczu skutecznie usuwa makijaż nawet silnie wodoodpornego tuszu do rzęs, bez konieczności pocierania powiek.

Nivea Pielęgnacyjny Dwufazowy Płyn Do Demakijażu - Wrażliwe okolice oczu

Bezwzględny dla makijażu. Łagodny dla oczu. Efektywnie usuwa nawet najbardziej wodoodporny tusz i makijaż. Pielęgnuje rzęsy i wrażliwe okolice oczu.

Co łączy ze sobą te płyny? 

Jak na pierwszy rzut oka widać - opakowania. Obydwa produkty posiadają jednakowe buteleczki, o tej samej pojemności (125 ml). Kolejną współną cechą tych kosmetyków, jest też jednakowy zapach. Według obietnicy producenta, oba te produkty, mają pielęgnować nasze rzęsy, a także usuwac makijaż wodoodporny. Łączy je także cena (około 10zł).

nivea plyn


Co je różni? 

Znów wygląd, a dokładniej kolor płynu, ale o tym chyba nie muszę wspominać :P Uważam, że wersja różowa jest mniej tłusta, przez co nie zostawia na oku tłustego filmu, jaki pojawia się podczas używania wersji niebieskiej. Najważniejszą kwestią, jaka różni te kosmetyki jest skład. Wersja do delikatnych okolic oczu, posiada w składzie ekstrakt z bławatka i olej z nasion słonecznika, których wersja do oczu wrażliwych nie posiada.

Składy:

Wersja Niebieska: Aqua, Isododecane, Isopropyl Palmitate, Dimethicone, Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika), Centaurea Cyanus Flower Extract (ekstrakt z kwiatów bławatka), Sodium Chloride, Caprylyl/Capryl Glucoside, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Benzethonium Chloride, CI 60725, CI 61565

Wersja Różowa: Aqua, Isododecane, Isopropyl Palmitate, Dimethicone, Phenoxyethanol, Sodium Chloride, Trisodium EDTA, Benzethonium Chloride, Sodium Ascorbyl Phosphate, Citric Acid, Sodium Hydroxide, CI 16035


nivea plyn

 
Który wybrać? Który przypadł mi bardziej do gustu? 

Jestem osobą, którą prawie każdy płyn do demakijażu oczu podrażnia, dlatego ciężko mi znalezc idealny. Póki co, moim hitem jest różowy Garnier i micel Biolaven, o którym pisałam w TYM poście. 

Jeśli chodzi o dwufazowe płyny Nivea, to bardziej polubiłam się z wersją różową. Uważam, że będzie się ona dobrze sprawdzała u osób z podobnym problemem do mojego. Wersja do wrażliwych okolic oczu, jest bardziej delikatna niż wersja w niebieskiej buteleczce. Nie zostawia tłustej warstwy jak jego niebieski brat :D 
Obydwa produkty bardzo dobrze radzą sobie ze zmywaniem zwykłego makijażu, jak i makijażu wodoodpornego - tutaj nie widzę między nimi znacznej różnicy. Wyrażną różnicą jest zaś to, że niebieski zostawia na moich oczach tłusty film i mam po nim lekko zaczerwienione oczy. Za to, gdy używam wersji różowej, tego problemu nie ma.

Który wybrać? To już jest kwestia tego, który skład Wam bardziej odpowiada, oraz tego czy macie wrażliwe oczy. Jeśli tak - polecam wersję różową.  Jeśli nie - wybór należy do Was, obydwa bardzo dobrze zmywają makijaż :)


Używacie płynów dwufazowych, czy wolicie używac płynów micelarnych? 
Znacie te płyny Nivea?
Pozdrawiam,
Pink Lipstick


  • Share:

You Might Also Like

39 komentarze

  1. Niebieskiego kiedyś często używałam, a ten nowy dałam mamie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakos Nivea mnie nie przekonuje. Mam niczym nieuzasadnioną niechęć do tej marki :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolę używać płyn micelarny Colway jest moim ulubieńcem i na dzień dzisiejszy nie ma sobie równych :) chociaż te płyny dwufazowe też wydają się być ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie używałam jeszcze tych płynów ale moje zapasy się kończą i na pewno wypróbuje. <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie przepadam za produktami Nivea, dodatkowo w płynach micelarnych dwufazowa formuła mnie męczy przez to wstrząsanie przed każdym użyciem. Jestem zbyt wygodna :)
    Ale również bardzo lubię ten z Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, każdy lubi co innego :D Biolaven jest super :)

      Usuń
  6. szczerze to zawsze wolalam płyny micelarne, najlepiej te dwufazowe. Ale moze jednak z wodoodpornym makijazem bardziej poradzi sobie plyn do demakijazu?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym powiedziała, że żadną :( obie podrażniają mi oczy dlatego przerzuciłam się na Ziaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to przykro mi :( Za to mi Ziaja strasznie podrażniała oczy...

      Usuń
  8. wersję różową na pewno wypróbuję, niebieską już znam i byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to świetnie, mam nadzieję, że i z różowej będziesz zadowolona :)

      Usuń
  9. Dzisiaj opisałam u siebie różową wersję. Spisuje się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam różową i jestem z niej bardzo zadowolona (z działania), jednak drażni mnie nakrętka. Dziękuję za ten wpis, nie skuszę się na niebieską :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne podsumowanie obydwu kosmetyków. Uwielbiam produkty z nivea.
    Zyskałaś kolejną stałą czytelniczkę, obserwuje i życzę miłego weekendu. ♥
    Pozdrawiam serdecznie i w wolnej chwili zapraszam do siebie
    http://recenzjella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Szukalam tego razowego, ale nie moglam go znalezc wiec kupilam wode rozana, ktora jak na razie fajnie sie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię Nivei. Ma fatalny skład.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie zdecydowanie bardziej wersja różowa :) myślę że bardziej przypadnie mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nivea niestety u mnie jest na nie .Te płyny strasznie mnie uczulają ...ale nie tylko te...bo większość płynów 2-fazowych ma coś takiego że zle na mnie działa.
    PS: Fajnie tu-dołączam do obserwujących :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja używam płynu micelarnego, ale nie jestem do końca zadowolona, bo często po zmywaniu mam zmęczone, lekko zaczerwienione oczy. Może w takim razie wypróbuję ten różowy dwufazowy płyn. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie lubię dwufazówek, wolę płyny micelarne;)

    OdpowiedzUsuń
  18. znam różowy, niebieski może kiedyś spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  19. raczej nie używam dwufazówek, a micel z biolavenu też jest moim hitem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Często noszę wodoodporny makijaż oczu, więc płyn dwufazowy jest mi bardzo potrzebny, natomiast resztę twarzy na ogół zmywam micelem ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Korci mnie ten dla wrażliwców, ciekawe czy test moich oczu by przeszedł pomyślnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  22. Używałam kiedys niebieskiego i nie byłam zadowolona...sprawdzę różową :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ładnie tu u Ciebie! zdecydowanie będę zaglądać częściej!
    Obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  24. Od lat używam jednak płynów micelarnych i jestem z ich działania zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie wersja różowa pozostawiła tłusty film na skórze, także...:) No nie do końca lubię to uczucie, pisałam o tym na blogu. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę wypróbować, bo tonik z Nivea bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zastanawialam sie, ktory wybrac, ale koniec koncow postawilam na inna firme :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj! Ten różowy mnie ciekawi bardzo,ale muszę sama to przetestować.Jednak za czas jakiś. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. znam różowy i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń