Nivea Lekki mus do pielęgnacji ciała

20:11:00

Jaki czas temu, dotarły do mnie nowości z klubu przyjaciółek Nivea. Tym razem w paczuszce od firmy, otrzymałam dwa musy do ciała, w dwóch wersjach zapachowych. Pierwszym z nich jest mus o zapachu dzikiej maliny i białej herbaty, za to drugi pachnący ogórkami. Jeden z nich zatrzymałam dla siebie, drugi zaś powędrował do mojej bratowej. Jak myślicie, którą wersję zostawiłam? Już piszę :)

nivea mus do ciala


Osoby, które śledzą mojego bloga, wiedzą, że nie przepadam za balsamami. Nie lubię uczucia lepkości na skórze oraz tego, gdy produkt długo się wchłania. Byłam ciekawa jak to będzie w przypadku musów Nivea i powiem szczerze, że zostałam pozytywnie zaskoczona.

Mus posiada delikatną i puszystą formułę - jest bardzo lekki. Gdy zaaplikujemy go na skórę, wchłania się ekspresowo, za co ma u mnie ogromny plus. Po jego użyciu skóra jest delikatna i gładka. I co najważniejsze - nie lepi się. A do tego pięknie pachnie! Wersja, której używam to dzika malina z białą herbatą. Jest to zapach słodki, ale jednocześnie rześki. Bardzo przyjemny dla nosa. Jeśli chodzi o nawilżenie to jak dla mnie jest średnie, ale wystarczające.

nivea mus do ciala


Wersję ogórkową sprezentowałam Bratowej, ponieważ nie przepadam za zapachem ogórków w kosmetykach. Podpytałam ją jak się jej sprawdza i ma podobne odczucia do moich. Zatem jeśli chodzi o działanie, to jest takie samo. Musy różnią się między sobą wyłącznie zapachem. Cena musu to 19,99zł, dostaniecie je w Rossmannie :)

Znacie już nowe musy do ciała Nivea? Jeśli tak, to dajcie znac, która wersja podoba Wam się bardziej :)
Buziaki,
Pink Lipstick

You Might Also Like

56 komentarze

  1. Postać pianki bardzo lubię więc chętnie poznałabym wersje z maliną bo ogórek zdecydowanie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten mus, to zdecydowanie coś innowacyjnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo polubiłam się z zieloną wersją :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam je wirtualnie, ale o ile na początku ciekawił mnie głównie zapach, tak teraz już całokształt :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba też pasowałby mi bardziej wariant z dodatkiem maliny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzadko kiedy gości u mnie Nivea

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te Twoje zdjęcia na różowym tle! :)
    Co do musów to mam wersję malinową i lubię ją. Przyjemnie nawilża i ładnie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nivea miała fajny pomysł z tymi musami. Przypadł mi do gustu zwłaszcza różowy. W tydzień poszedł :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszyscy już mają te musy, a ja jeszcze nie :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie mógłby się okazać zbyt mało nawilżający, jednak moja skóa potrzebuje sporej dawki nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę spróbować tego musu bo jestem go strasznie ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam szczerze ze miłośniczka tej marki nie jestem, ale czasem się na coś skuszę i może kiedyś wypróbuje to cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  13. lubię musy pod prysznic a o tych już czytałam i pora je wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi spodobała się wersja z ogórkiem. Bardzo orzeźwiający zapach. Polubiłam te musy, świetnie nawilżają :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam tych musow, ale bardzo mnie ciekawia, tym bardziej ze czytalam sporo pozytywnych opinii:)

    OdpowiedzUsuń
  16. uwielbiam ich opakowania, zdecydowanie zachęcają do zakupu :) Miłej środy Kochana!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie używaliśmy musu do kąpieli i jesteśmy ciekawi tych kosmetyków. Kiedyś kupimy, z całą pewnością. Ale może nie ogórkowy;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam je i bardzo lubię wersję z ogórkiem - czyli na odwrót :D Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeszcze nie miałam tych musów :) ale bardzo kuszą, szczególnie ten ogórek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prezentują sie super i na pewno pieknie pachną, szkoda że nie mogę takich używać ;/

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę go wypróbować! Uwielbiam zapach malin w kosmetykach 😊

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo lubię te musy, ich konsystencja do mnie przemawia

    OdpowiedzUsuń
  23. sporo czytam o tych musach ostatnio i bardzo mnie kusza

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja bym chętnie wypróbowała malinę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam, ale ciągle nie mogę się zmotywować do używania :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo ciekawi mnie zapach malinowego musu :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie natomiast wersja ogórkowa bardziej przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie też wersja ogórkowa poleciała dalej(do mamy :D ) :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mus? Brzmi całkiem ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeszcze nie znam, ale koniecznie muszę sprawdzić co to za cudo:)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Też mam, są na prawdę swietne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dzika malina do mnie przemawia. Ogórek brzmi śmiesznie, ale kiedyś miałam krem ogórkowy z ziaji i bardzo mi odpowiadał zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Wszędzie te musy. Ja ich jeszcze nie miałam 😜

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo lubię musy zamiast balsamow za to, że szybko się wchłaniają. Mam na oku wariant malinowy.

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam zamiar zaopatrzyć się w te musy na lato, zapach ogórka mi nie przeszkadza w kosmetykach a nawet jest fajnie odświeżający

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten malinowy mus lubię najbardziej <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Oba te musy uwielbiam! Mają fajne konsystencja i mega zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Znam je i nie mogę zdecydować się, który zapach lepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Już wcześniej słyszałam o tych musach i bardzo mnie one zaciekawiły. Koniecznie muszę je wypróbować, lubię takką formę :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ciekawy kosmetyk z chęcią go wypróbuję.
    Zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajne są te musy, u mnie też recenzja o nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Te opakowania są cudowne. Musy muszą bosko pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo lubię takie konsystencje lekkiej pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  44. kuszą mnie te musy, oj kuszą.
    Obserwuję i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kusza mnie te produkty, musze kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  46. U mnie się wcale tak ekspresowo nie wchłaniają :( Myślałam, że dałam za dużo, ale później dałam najmniej jak się da i też średnio...

    OdpowiedzUsuń
  47. Ciekawy produkt! Nigdy nie próbowałam ale może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Znam te musy, poznałam wersję malinową, pięknie pachnie, piankowa konsystencja bardzo mi odpowiada :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Korci mnie by zakupić sobie tą ogórkową wersję, ale jakoś nie mogę się zdecydować.

    OdpowiedzUsuń
  50. Jestem bardzo zainteresowana tymi musami a zwłaszcza tą różową wersją. Chętnie go kupie

    OdpowiedzUsuń
  51. Atomowabrawurka8 kwietnia 2018 06:39

    Uzywam i jestem z nich zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  52. Znając życie też bym komuś sprezentowała wersję ogórkową..:D Jakoś nie przepadam za tym zapachem..

    OdpowiedzUsuń

Tu jestem

zBLOGowani.pl

Cześc, tu Pink Lipstick.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęc jak i treści znajdujących się na moim blogu. (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)

Polub mnie na Facebooku