Maseczkowy piątek: 1 minutowa maska Urban Skin Detox NIVEA + krem na dzień i na noc

17:44:00

W dzisiejszym "Maseczkowym piątku" opowiem Wam nie tylko o masce Nivea, ale i o kremach z tej serii. Stwierdziłam, że umieszcze te trzy produkty w jednym poście, gdyby ktoś był ciekawy całej serii. Jak myślicie, który produkt z całej trójcy, stał się moim ulubieńcem? :) 

maska nivea


O serii: Linia NIVEA URBAN SKIN zapewnia optymalną pielęgnację dla mieszkających w mieście kobiet
pomiędzy 20-tym a 30-tym rokiem życia - delikatna formuła kosmetyków bazująca na ekstrakcie z bio zielonej herbaty oraz kwasie hialuronowym pomaga chronić skórę przed oznakami przedwczesnego starzenia. Jak potwierdziły badania naukowe, wyjątkowo skuteczne i wysoce wydajne antyoksydanty, które wchodzą w skład nowej linii od NIVEA niwelują działanie wolnych rodników i pozytywnie oddziałują na skórę. Dodatkowo, kosmetyki z linii URBAN SKIN cechuje stabilizujące pH, zbliżone do naturalnego, które pomaga przywrócić naturalną równowagę fizjologiczną skóry.


JEDNOMINUTOWA MASKA DO TWARZY URBAN SKIN DETOX, która uwalnia skórę od
cząsteczek brudu:

  •  zawiera ekstrakt z magnolii – naturalny przeciwutleniacz, o silnym
  • działaniu przeciwzapalnym
  •  zawiera naturalny tlenek glinu - białą glinkę Kaolin, która działa niczym
  • magnes wyciągając z powierzchni skóry cząsteczki tłuszczu, sebum oraz
  • zabrudzenia, jednocześnie zapobiegając pojawieniu się wyprysków
  • i umożliwiając skórze swobodne oddychanie
  • oczyszcza skórę w zaledwie jedną minutę!
  • cena: około 17zł (75ml)
maska nivea



Maseczka jest dla mnie wielkim HITEM! Tak dobrze oczyszczającej maski nie spotkałam dawno, a używam ich ostatnio bardzo dużo. Producent zaleca, by nakładac maskę grubą warstwą, w szczególności na czoło, nos i brodę. I dokładnie tak jej używam.

Pierwszy raz zaaplikowałam ją na twarz i chciałam potrzymać ją dłużej niż minutę, żeby zobaczyć czy da większy efekt. Trzymałam ją więc na buzi 4 minuty, ale twarz zaczęła mnie piec. Domyślam się, że to działanie glinki. Po wielu glinkach tak miałam. No dobrze, niby tylko 4 minuty, ale jaki efekt! Słuchajcie, miałam po jej użyciu tak zwężone pory koło nosa jak nigdy! Twarz była oczyszczona, delikatna i miękka w dotyku. 

Maska ta rewelacyjnie oczyszcza cerę, dlatego strasznie ją polubiłam. Jestem pewna, że posiadaczki cery mieszanej i tłustej będą z niej zadowolone w szczególności.
Jeśli chodzi o zapach maski, to jest to zapach typowy dla produktów Nivea. Jak dla mnie, pachnie ona jak krem Nivea Soft :) Maseczka znajduje się w tubce, przez co miło się jej używa - podoba mi się takie rozwiązanie.

krem nivea

Krem na dzień + krem na noc Urban Skin Detox

KREM NA DZIEŃ URBAN SKIN OCHRONA, który chroni skórę przed zanieczyszczeniami
z pochodzącymi z powietrza:
  •  zawiera detoksykujący ekstrakt z bio zielonej herbaty
  • zawiera likochalkon A czyli wyciąg z lukrecji – naturalny
  • przeciwutleniacz, o silnym działaniu przeciwzapalnym, który
  • wspomaga system ochronny skóry
  •  zapewnia intensywne nawilżenie skóry nawet do 48 godzin
  • zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry
  • zawiera pH zbliżonemu do naturalnego, dzięki czemu skóra
  • zachowuje wewnętrzną równowagę fizjologiczną
  •  zawiera kwas hialuronowy
  • zapewnia silną ochroną przeciw promieniom UVA.
  • Cena: 16,99 zł
krem nivea



KREM NA NOC URBAN SKIN DETOX, który odbudowuje skórę podczas snu:
  • zawiera detoksykujący ekstrakt z bio zielonej herbaty
  • zawiera kwas hialuronowy
  • zapewnia intensywne nawilżenie skóry nawet do 48 godzin
  • zawiera pro-witaminę B5
  • zawiera pH zbliżonemu do naturalnego, dzięki czemu skóra
  • zachowuje wewnętrzną równowagę fizjologiczną
  • poddaje skórę aktywnej regeneracji nocą.
  • Cena: 16,99 zł
Kremy zamknięte są w plastikowych słoiczkach o pojemności 50ml. Na dzień - z białą zakrętką, na noc - z granatową. Fajna opcja, ponieważ używając całej serii na raz, łatwiej je odrożnic. 
Te produkty również posiadają zapachy typowe dla kosmetyków Nivea. Ja w nich nie wyczuwam zielonej herbaty. Ich zapach pozostaje na twarzy, przez jakiś czas od nałożenia.

Krem na dzień posiada dość rzadką konsystencję, za to krem na noc, żelową, bardziej gęstą. Obydwa kremy bardzo szybko się wchłaniają.  Nie kleją się, nie pozstawiają tłustej warstwy, za co u mnie mają plus.

krem nivea



Jeśli chodzi o ich działanie, to bardziej polubiłam krem na dzień. Jest idealny pod makijaż, ponieważ jest bardzo lekki i nie warzy mi się pod podkładem.  Nawilżenie jest w porządku.
Od kremu na noc, oczekiwałam jednak trochę więcej. Krem lekko nawilża, ale w żaden sposób nie działa na moje przebarwienia. Orzeźwienie, które obiecuje producent po nim odczuwałam, ale nic więcej. 
Krem na noc powędrował, więc do mojej Mamy, która ma suchą cerę i u niej sprawdza się o niebo lepiej. Także jak zawsze działanie zależy od potrzeb danego typu cery. Co jak co, nic się nie zmarnuje - co nie sprawdzi się u mnie leci do Mamy :) 

krem nivea


Podsumowując: Z całej trójki kosmetyków linii Urban Skin Detox, najbardziej przypadła mi do gustu maseczka. I z całą pewnością będę ją kupować regularnie. Krem na dzień jest  w porządku, za to ten na noc jest za słaby dla mojej wymagającej cery - moja Mama jest z niego za to zadowolona.



Jestem ciekawa czy miałyście okazję używac już produktów z tej serii :)
 Dla chętnych info: w Hebe maseczki Nivea są teraz na promocji -40% :) 
Pozdrawiam,
Pink Lipstick


You Might Also Like

37 komentarze

  1. Dawno nie miałam niczego od Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja poznaję markę i póki co jestem zadowolona :))

      Usuń
  2. Maska mnie od jakiegoś czasu kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mam ten zestaw. Fajnie, że i Twoja mama mogła skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama zawsze na czymś skorzysta,przez to, że mamy inne cery :D

      Usuń
  4. Mocno zaciekawiłaś mnie tą maską :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie jest rewelacyjna, także polecam spróbowac :)

      Usuń
  5. Ale mnie nakręciłaś na tą maseczkę!! Chętnie ją wypróbuję, coś czuję że moja skóra się z nią polubi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama jestem w szoku, że tak dobrze działa :D

      Usuń
  6. właśnie tą maseczkę zamierzam wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie miałam niczego od Nivea, ale maseczka mnie teraz kusi. Muszę sprawdzić czy jest u mnie dostępna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno są w Hebe, więc mam nadzieję, że ją znajdziesz :))

      Usuń
  8. Bardzo ciekawi mnie ta maseczka, chociaż mówiąc szczerze liczyłam na bardziej charakterystyczny zapach :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo kusi mnie ta maseczka. Jeszcze tyle osób ją chwali :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie, że wielu osobom się sprawdza, ale nic dziwnego, bo daje dobre efekty ;)

      Usuń
  10. Ta maseczka bardzo mnie zaciekawiła :) Muszę ją koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Mam nadzieję, że się sprawdzi :)

      Usuń
  11. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą maska, koniecznie muszę ją spróbować! Jestem zaskoczona, ze daje takie efekty po tak krótkim czasie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam jeszcze tej serii Nivea, zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam do czynienia z tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo zainteresowała mnie maska :)
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne zielone opakowania - myślę, że zwróciłabym na nie uwagę w drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Maska z pewnością będzie moja :D tym bardziej że ostatnio prawie nie ma dnia bez maseczki u mnie "prawie"

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię efekt po tej maseczce, ale żałuję, że ma alkohol tak wysoko :) Wolę nie rozdrażniać skóry, jeżeli nie mam takiej potrzeby i dlatego nie sięgnę po nią ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno nie robiłam sobie maseczki, więc może najwyższy czas ;)
    Zapraszam na prawdziwą, współczesną historię Romea i Julii, link do pierwszego wpisu https://polaczeniprzeznaczeniem.blogspot.com/2017/09/ola-zanim-wszystko-sie-zaczeo.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Testowałam krem na dzień i tak mi się spodobał, że dokupiłam też krem na noc. Niestety nie znalazłam wtedy maseczki z tej serii a widzę, że powinnam po nią wrócić ;-))

    OdpowiedzUsuń

Tu jestem

zBLOGowani.pl

Cześc, tu Pink Lipstick.

Nie wyrażam zgody na kopiowanie zdjęc jak i treści znajdujących się na moim blogu. (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych)

Polub mnie na Facebooku